Connect with us

Moto&tech

Instalacja LPG w samochodzie – czy warto?

Czy opłaca się instalować LPG w samochodzie? Oto argumenty zwolenników i przeciwników.

Kamil Michaluk

Opublikowany

w dniu

Potrzebujesz 4 min. aby przeczytać ten wpis

W warunkach ciągle rosnących cen paliw wielu kierowców zastanawia się nad założeniem w swoim samochodzie instalacji LPG. Ci, którzy już ją posiadają, zachwalają takie rozwiązanie jako bardzo ekonomiczne i wygodne. Jak jest naprawdę? Kiedy zwraca się koszt takiej procedury? 

Instalacja LPG w samochodzie – dla kogo?

Instalacje LPG od lat cieszą się popularnością wśród kierowców. Jednak jest to wciąż dość kontrowersyjny temat, który wzbudza wiele emocji wśród użytkowników pojazdów. Bez wątpienia posiadanie takiej instalacji znacząco wpływa na obniżenie kosztów eksploatacji auta – zwłaszcza jego tankowania. Sceptycy jednak wysuwają argumenty dotyczące bezpieczeństwa użytkowania tej instalacji, a także konieczności dokonywania okresowych przeglądów, które również pociągają za sobą dodatkowe wydatki. 

Kolejna kwestia dotyczy tego, w jakich autach zalecana jest taka instalacja, a w których nie. Kupując samochód z salonu, można wybrać model, który jest wyposażony w fabryczną instalację LPG. W takim wypadku nie ma wątpliwości co do bezpieczeństwa jej użytkowania. Schody zaczynają się w momencie, gdy chcemy dokonać montażu LPG w używanym kilkuletnim samochodzie. Musimy dokładnie sprawdzić, czy silnik, którym jest napędzane nasze auto, nadaje się do współpracy z nim, bo jak się okazuje, nie wszystkim jednostkom to służy.

Kiedy montaż instalacji naprawdę się opłaca?

Wielu kierowców zastanawia się, czy w ich przypadku montaż instalacji faktycznie będzie opłacalny. Nie oszukujmy się – jej wykonanie w renomowanym punkcie nie należy do tanich operacji. Nie zmienia to jednak faktu, że przy intensywnej jeździe inwestycja ta bardzo szybko się zwraca. 

Ile kosztuje instalacja?

Przyjmuje się, że założenie LPG to koszt około 3000 złotych. Jeśli posiadamy pojazd starszy niż 3-4 lata, a miesięcznie pokonujemy więcej niż kilkaset kilometrów, wówczas możemy mieć pewność, że taka instalacja bardzo szybko zwróci nam się, obniżając koszty paliwa (nawet przy stosunkowo niskim przebiegu średni czas potrzebny na zwrócenie się inwestycji to 12 miesięcy).

LPG a usterki w samochodzie

Sceptycy wskazują na to, że montaż LPG może doprowadzić do poważnych usterek, których usunięcie bywa kosztowne. Jednak nie do końca jest to prawda. Do uszkodzeń silnika w obecnych warunkach praktycznie nie dochodzi – chyba że zostanie nam zainstalowana nieodpowiednia instalacja gazowa, a do takich sytuacji może dojść, jeśli skorzystamy z usług szemranego mechanika. 

Innym argumentem przeciwko instalacji LPG są awarie związane z samą instalacją, które owszem zdarzają się, jednak koszt ich usunięcia jest niewspółmiernie niski w stosunku do oszczędności, jakie przynosi jej posiadanie. Jedynym trudnym do zbicia argumentem przemawiającym przeciw jest rosnąca cena gazu. Z tym trudno dyskutować, jednak wydaje się, że różnica między ceną paliw tradycyjnych a LPG wciąż jest na tyle duża, że trudno wyobrazić sobie sytuację, w której benzyna byłaby równie opłacalna co LPG.

Fot. Johannes Rapprich/Pexels

Modele, które najlepiej współpracują z instalacją LPG

Instalacje LPG funkcjonują w świecie motoryzacyjnym nie od dziś, a jak wiadomo, dzięki doświadczeniu można zweryfikować, w jakich warunkach najlepiej się sprawdzają. Poniżej przedstawiamy kilka modeli pojazdów, którym taka współpraca wychodzi najlepiej, a kierowcy jedynie korzystają na wyposażeniu samochodu w LPG.

  • Dacia Logan II (2012-2020)

Kierowcy z powodzeniem montują instalację w pojazdach z silnikami 1.2/75 KM i 0.9 TCe/90 KM. Obie można znaleźć na rynku wtórnym z instalacjami fabrycznymi. Cechuje je stosunkowo mała awaryjność, a także niskie koszty napraw.  Zawór do tankowania LPG w Loganach można schować pod klapką wlewu paliwa. 

  • Fiat Bravo II (2007-2014)

Fiaty to wciąż popularne samochody na polskich drogach. Wersja z silnikiem 1.4 doskonale nadaje się do wykonania instalacji LPG. Sprawdza się również ta w wersji z turbodoładowaniem. Dodatkową zaletą są niskie koszty eksploatacji Fiata Bravo.

  • Opel Astra IV (2009-2016)

Ople można bardzo często spotkać na polskich drogach, zarówno te, które posiadają fabryczne LPG, jak i te wykonane prywatnie. Turbodoładowany silnik benzynowy 1.4 doskonale współpracuje z instalacją gazową, jest nisko awaryjny i stosunkowo tani w utrzymaniu. 

Fot. Dhruv Singh/Unsplash

Historyk oraz ekonomista, kończy doktorat. Zajmuje się copywritingiem, bo ceni sobie kreatywną pracę, niezależność oraz jest ciekawy świata. Tworzy artykuły dla ogólnopolskich tytułów – najczęściej o tematyce biznesu i kultury, ale też życia codziennego. Jego pasje to ekologiczne rozwiązania, zwierzęta i prace w ogrodzie.

Kliknij by skomentować

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Moto&tech

Pokój gamingowy – czego nie może w nim zabraknąć?

Chcesz urządzić pokój gracza? Warto dopracować go do perfekcji, by w pełni cieszyć się grą. Dowiedz się, co powinno się znaleźć w pokoju gamingowym.

Marzena Wardyn-Kobus

Opublikowany

w dniu

Sharad kachhi/unsplash.com

Marzysz o prawdziwym pokoju gamingowym? Zastanawiasz się, co powinno się w nim znaleźć? Podpowiadamy!

Pokój gamingowy – jak urządzić?

Jeśli jesteś miłośnikiem gier wideo i masz w domu wolną do zagospodarowania przestrzeń – wiesz, co zrobić! Urządź pokój gamingowy i ciesz się wyjątkowym komfortem gry. Pamiętaj jednak, że pokój gracza nie oznacza, że musisz na niego przeznaczyć całe pomieszczenie. Jeśli nie masz tak dużego metrażu, by poświęcić cały pokój, warto się zastanowić nad wygospodarowaniem kawałka przestrzeni w innym pomieszczeniu, np. w sypialni czy domowym biurze. 

Wyposażenie pokoju

Każdy gracz w pewnym momencie życia zadaje sobie pytanie: komputer czy laptop gamingowy? Każda z opcji ma swoje wady i zalety. Laptop gamingowy zapewnia mobilność, jednak skoro urządzamy pokój gracza, to czy jest nam ona aż tak potrzebna? Komputer gamingowy zajmuje z kolei więcej miejsca, więc jeśli Twój pokój gracza jest niewielki, może się to okazać sporym problemem. Część graczy rezygnuje też z laptopa czy komputera na rzecz konsoli. Inni ustawiają dwa rodzaje urządzeń w swoich pokojach gamingowych. Co wybierzesz? Zależy to przede wszystkim od Twoich preferencji oraz od kosztów, jakie jesteś w stanie ponieść.

Nie zapomnij też dopisać do listy zakupów monitora i/lub telewizora. Ten drugi, wbrew pozorom, sprawdzi się nie tylko wtedy, gdy korzystasz z konsoli.

Pamiętaj też o peryferiach! Klawiatura, myszka, słuchawki i/lub głośniki to absolutna konieczność. Szczególnie w przypadku myszki i klawiatury ważne jest, by wybrać sprzęt, który będzie funkcjonalny. Te peryferia gamingowe, gdy są odpowiednio dobrane, mogą mocno ułatwić i przyspieszyć szlifowanie umiejętności, jednak dobrane nieodpowiednio – mogą zepsuć wiele rozgrywek.

O czym nie można zapomnieć?

Poza sprzętem do gry konieczny będzie też zakup odpowiednich mebli do pokoju gamingowego. Biurko to must-have. Można z niego zrezygnować jedynie wtedy, gdy grasz wyłącznie na konsoli. Pamiętaj, by biurko było wykonane z mocnych materiałów (ach, te emocje podczas gry). Dobrze, jeśli dobierzesz do niego funkcjonalne dodatki, takie jak na przykład wieszak na słuchawki czy pojemnik na napój. Producenci biurek wyszli naprzeciw oczekiwaniom graczy i stworzyli biurka LED, które rozbłyskują kolorowym światłem z palety RGB. Uzyskanie efektu pokoju gracza z takim biurkiem jest pewny!

Pokój gracza trzeba też oczywiście wyposażyć w odpowiedni fotel gamingowy. Zdecydowanie rekomendujemy zakup fotela gamingowego, a nie biurowego, gdyż budowa tego pierwszego zapewnia utrzymanie ergonomicznej postawy. Dobry fotel gamingowy to gwarancja odpowiedniego podparcia najbardziej obciążonych podczas siedzenia przy komputerze części ciała, czyli pleców i karku. Wybierając fotel gracza, zwróć uwagę nie tylko na design, ale przede wszystkim na funkcjonalność i wygodę.

Streamujesz swoje rozgrywki? A może dopiero chciałabyś zacząć prowadzić transmisję z gier? Jeśli tak, to warto zainwestować w odpowiedni sprzęt do streamingu. Kamera internetowa w wersji co najmniej Full HD i dobry mikrofon to niezbędne minimum.

Zdj. główne: Sharad kachhi/unsplash.com

Kontynuuj czytanie

Moto&tech

Na co uważać, jadąc samochodem w czasie deszczu?

Sprawdź, na co uważać, gdy prowadzisz samochód podczas deszczu, aby w bezpieczny sposób dojechać do celu.

Avatar

Opublikowany

w dniu

Angga Pratama/unsplash.com

Deszcz zdecydowanie nie ułatwia prowadzenia samochodu i może być wyzwaniem nawet dla doświadczonych kierowców. Z tego względu trzeba mieć oczy dookoła głowy, a także pamiętać o kilku bardzo ważnych kwestiach.

Moment, gdy zaczyna padać deszcz

Najniebezpieczniejszym etapem ulewy jest kilka pierwszych minut od jej rozpoczęcia. Kiedy jezdnia dopiero zaczyna moknąć, staje się śliska od kurzu, brudu, resztek oleju i paliwa, a co za tym idzie – zmniejsza się przyczepność kół do podłoża. Gdy deszcz pada już od kilku godzin, problem ten nie jest aż tak odczuwalny.

Jak zachować się w momencie, gdy na drogę spadają pierwsze krople?

  • Trzymaj obie ręce na kierownicy,
  • dostosuj prędkość,
  • unikaj gwałtownego skręcania,
  • hamuj powoli i z wyczuciem.

Kałuże

Jednym z największych zagrożeń na drodze podczas deszczu są kałuże. Dlaczego? Tworzą się bowiem we wnętrzu kolein i dziur, jednocześnie zakrywając ich powierzchnię. Przez to nie widać, jak głęboka jest znajdująca się przed samochodem przeszkoda, więc po wjechaniu w nią z dużą prędkością można uszkodzić zawieszenie czy nawet zrobić dziurę w oponie. Zdejmij więc nogę z gazu i jeśli to możliwe – omijaj kałuże.

Akwaplanacja (aquaplaning)

To zjawisko, w którym samochód traci przyczepność z nawierzchnią podczas jazdy po pokrytej wodą drodze. Występuje wtedy, kiedy opony nie nadążają z odprowadzaniem gromadzącej się na nich deszczówki lub tuż po przejechaniu przez kałużę. Sytuację pogarsza nieprawidłowe ciśnienie kół oraz zużyty bieżnik. 

Pamiętaj o:

  • delikatnych ruchach kierownicą,
  • pulsacyjnym hamowaniu w przypadku braku systemu ABS,
  • powolnej utracie prędkości.

Zaparowane szyby 

Szyby zaczynają parować w momencie, w którym występuje różnica temperatur między wnętrzem samochodu, a jego otoczeniem. Problem może pojawić się tuż po tym, jak wejdziesz do auta podczas wilgotnej pogody, albo gdy naniesiesz do środka trochę deszczu/śniegu. 

Para wodna na szybach to duże zagrożenie podczas ulewy – znacząco ogranicza widoczność i sprawia, że kierowca nie może skupić się na drodze w odpowiedni sposób. Jeżeli spotkasz się z taką sytuacją, włącz klimatyzację albo wentylację z nawiewem na szyby i uchyl boczne okna. Jeśli problem będzie wracał, sprawdź sprawność układu wentylacji oraz umyj szyby od wewnątrz.

Widoczność

Niekiedy opady deszczu są tak silne, że utrudniają widoczność na drodze. Światła odbijają się od mokrej nawierzchni i oślepiają uczestników ruchu, nie widać pasów, wycieraczki nie wyrabiają, po jezdni płynie potok wody… W takiej sytuacji należy koniecznie zatrzymać się w bezpiecznym miejscu i poczekać, aż ulewa trochę się uspokoi. W innym przypadku to prosta droga do wypadku.

link

Prędkość

O prędkości nie trzeba pisać zbyt wiele – każdy odpowiedzialny kierowca wie, że powinna być dostosowana do warunków atmosferycznych i odpowiednio zredukowana w momencie, w którym zaczyna padać deszcz. Oczywiście nie należy skupiać się jedynie na opadach: zagrożenie stanowią także zalegające na ulicy mokre liście, brud, rozlane substancje oraz lód.

Lepiej zapobiegać niż leczyć

Kiedy zbliża się sezon jesienno-zimowy, warto dokonać dokładnego przeglądu samochodu pod kątem radzenia sobie ze zjawiskami atmosferycznymi. Wówczas nie trzeba będzie się stresować, gdy na drodze zaskoczy nas deszcz. Z tego względu:

  • skontroluj stan wycieraczek – jeśli są zużyte, wymień je na nowe, 
  • sprawdź, czy wszystkie światła w Twoim samochodzie działają, a także dostosuj ich ustawienia,
  • wentyluj auto, by uniknąć problemu z parowaniem.

Zdjęcie główne: Angga Pratama/unsplash.com

Kontynuuj czytanie

Moto&tech

Daj się śledzić i płać mniej za OC, czyli telematyka w praktyce

Telemetyka jest dziedziną, która łączy telekomunikację z informatyką, a pojęcie to jest znane już od lat 70. XX wieku.

Avatar

Opublikowany

w dniu

Telemetyka jest dziedziną, która łączy telekomunikację z informatyką, a pojęcie to jest znane już od lat 70. XX wieku. I choć jej zastosowanie dotyczy przede wszystkim branży transportu, logistyki i spedycji, już teraz wpływa na rynek ubezpieczeniowy. Jak zdalne pomiary parametrów jazdy zmieniają sposób obliczania składki obowiązkowego OC? O tym przeczytasz w poniższym artykule.

Standardowa kalkulacja OC bez telematyki

Składki OC od lat są obliczane w ten sam sposób i każdy może liczyć na indywidualną wycenę obowiązkowego ubezpieczenia komunikacyjnego. Uogólniając, znaczenie mają Twoje dane oraz informacja o tym, czym jeździsz.

Ubezpieczycieli interesuje np.:

  • miejsce zamieszkania, tak aby określić ryzyko ubezpieczeniowe dotyczące danej lokalizacji,
  • wiek i doświadczenie, ponieważ dużą część wypadków powodują kierowcy młodzi i początkujący,
  • model, rocznik, silnik samochodu, aby wskazać, które samochody są bardziej, a które mniej wypadkowe.

Informacji, które są zbierane od ubezpieczanego, jest w trakcie wyliczania składki znacznie więcej, o czym możesz się przekonać podczas wypełniania formularza na stronie https://kalkulator-oc-ac.auto.pl/. Swoją drogą – to polecane narzędzie do porównywania ofert towarzystw ubezpieczeniowych w jednym miejscu. Wypełniasz formularz i otrzymujesz zestawienie ofert. Skoro OC zawsze działa tak samo, wybierz to, które jest najtańsze. Oszczędności sięgają nawet kilkuset zł w skali roku.

Telemetyka a ubezpieczenia

Można odnieść wrażenie, że ubezpieczyciele oczekują naprawdę sporo informacji przy obliczaniu składki OC. Tymczasem na świecie, a małymi krokami również w Polsce rozwija się alternatywny sposób na obliczanie wysokości ubezpieczenia ,który polega na wykorzystaniu narzędzi telematycznych. Telematyka jest stosowana w branży transportowej, żeby móc monitorować pojazd przewożący towar. Poprzez takie moduły jak GPS samochody są dokładnie namierzane, ale to tylko jedna z wielu informacji, które łatwo uzyskać na odległość. Firmy z branży TSL pozyskują bowiem dokładne dane dotyczące m.in. stanu paliwa czy stylu jazdy kierowcy.

A teraz wyobraźmy sobie, że ubezpieczyciel ma wgląd w to, jak jeździsz. Dzięki rozwiązaniom z dziedziny telematyki wie, z jaką prędkością się poruszasz, jakie trasy pokonujesz, w jaki sposób wchodzisz w zakręty, jakim jesteś kierowcą. Wie naprawdę dużo – nie z powodu złożonych deklaracji, ale ponieważ dysponuje danymi.

To z jednej strony daleko idąca ingerencja w prywatność, ale z drugiej… szansa na sprawiedliwą wycenę składki. Na Zachodzie wielu kierowców już teraz nie ma oporu, żeby zgodzić się na śledzenie przez ubezpieczycieli, aby skorzystać z ewentualnych zniżek na OC. A w Polsce?

Początki telematyki w ubezpieczeniach w Polsce

Jednym z przykładów zastosowania telematyki w praktyce jest program Pay How You Drive realizowany przez Ergo Hestię z aplikacją Yanosik. Ubezpieczyciel deklaruje, że wystarczy 10 krótkich jazd z pomiarem aplikacji, żeby przedstawić propozycję składki. Firma sprawdza, czy jeździsz płynnie, bezpiecznie, ekonomicznie, a więc można docenić to niższą składką.

Inną propozycją jest Kasa Wraca – oferta LINK4 i NaviExpert. Ubezpieczyciel przyznaje premię przy okazji rekalkulacji składki na podstawie zebranych telematycznie danych. To opłacalne zarówno dla klientów indywidualnych, jak i tych, którzy oferują np. wynajem swojej floty. O ubezpieczeniu auta na wynajem przeczytasz na natomiast stronie https://kalkulator-oc-ac.auto.pl/ubezpieczenie-samochodu-na-wynajem/.

Standardowa kalkulacja OC bez telematyki

Składki OC od lat są obliczane w ten sam sposób i każdy może liczyć na indywidualną wycenę obowiązkowego ubezpieczenia komunikacyjnego. Uogólniając, znaczenie mają Twoje dane oraz informacja o tym, czym jeździsz.

Ubezpieczycieli interesuje np.:

  • miejsce zamieszkania, tak aby określić ryzyko ubezpieczeniowe dotyczące danej lokalizacji,
  • wiek i doświadczenie, ponieważ dużą część wypadków powodują kierowcy młodzi i początkujący,
  • model, rocznik, silnik samochodu, aby wskazać, które samochody są bardziej, a które mniej wypadkowe.

Informacji, które są zbierane od ubezpieczanego, jest w trakcie wyliczania składki znacznie więcej, o czym możesz się przekonać podczas wypełniania formularza na stronie https://kalkulator-oc-ac.auto.pl/. Swoją drogą – to polecane narzędzie do porównywania ofert towarzystw ubezpieczeniowych w jednym miejscu. Wypełniasz formularz i otrzymujesz zestawienie ofert. Skoro OC zawsze działa tak samo, wybierz to, które jest najtańsze. Oszczędności sięgają nawet kilkuset zł w skali roku.

Telemetyka a ubezpieczenia

Można odnieść wrażenie, że ubezpieczyciele oczekują naprawdę sporo informacji przy obliczaniu składki OC. Tymczasem na świecie, a małymi krokami również w Polsce rozwija się alternatywny sposób na obliczanie wysokości ubezpieczenia ,który polega na wykorzystaniu narzędzi telematycznych. Telematyka jest stosowana w branży transportowej, żeby móc monitorować pojazd przewożący towar. Poprzez takie moduły jak GPS samochody są dokładnie namierzane, ale to tylko jedna z wielu informacji, które łatwo uzyskać na odległość. Firmy z branży TSL pozyskują bowiem dokładne dane dotyczące m.in. stanu paliwa czy stylu jazdy kierowcy.

A teraz wyobraźmy sobie, że ubezpieczyciel ma wgląd w to, jak jeździsz. Dzięki rozwiązaniom z dziedziny telematyki wie, z jaką prędkością się poruszasz, jakie trasy pokonujesz, w jaki sposób wchodzisz w zakręty, jakim jesteś kierowcą. Wie naprawdę dużo – nie z powodu złożonych deklaracji, ale ponieważ dysponuje danymi.

To z jednej strony daleko idąca ingerencja w prywatność, ale z drugiej… szansa na sprawiedliwą wycenę składki. Na Zachodzie wielu kierowców już teraz nie ma oporu, żeby zgodzić się na śledzenie przez ubezpieczycieli, aby skorzystać z ewentualnych zniżek na OC. A w Polsce?

Początki telematyki w ubezpieczeniach w Polsce

Jednym z przykładów zastosowania telematyki w praktyce jest program Pay How You Drive realizowany przez Ergo Hestię z aplikacją Yanosik. Ubezpieczyciel deklaruje, że wystarczy 10 krótkich jazd z pomiarem aplikacji, żeby przedstawić propozycję składki. Firma sprawdza, czy jeździsz płynnie, bezpiecznie, ekonomicznie, a więc można docenić to niższą składką.

Inną propozycją jest Kasa Wraca – oferta LINK4 i NaviExpert. Ubezpieczyciel przyznaje premię przy okazji rekalkulacji składki na podstawie zebranych telematycznie danych. To opłacalne zarówno dla klientów indywidualnych, jak i tych, którzy oferują np. wynajem swojej floty. O ubezpieczeniu auta na wynajem przeczytasz na natomiast stronie https://kalkulator-oc-ac.auto.pl/ubezpieczenie-samochodu-na-wynajem/.

Zdjęcie główne: mentatdgt/pexels.com

Kontynuuj czytanie

Popularne